Najważniejsze informacje z artykułu:
- Choć starzenie się komponentów uznawane jest powszechnie za nieunikniony element cyklu życia produktu, w latach 20. XXI wieku liczba przypadków zakończenia cyklu życia (EOL) osiągnęła bezprecedensowe poziomy.
- Jednym z najsilniejszych czynników napędzających starzenie się komponentów jest przyspieszające tempo rozwoju technologii. Gdy czołowi światowi producenci układów scalonych opracowują nowe, bardziej zaawansowane technologie półprzewodnikowe, dojrzałe układy stopniowo wypadają z użycia, ostatecznie osiągając EOL.
- Obsolescencję mogą również wywołać zakłócenia na dużą skalę. Producenci stając w obliczu poważnych zakłóceń, niedoborów i innych istotnych trudności w łańcuchu dostaw, często skupiają się na najbardziej rentownych produktach — eliminując te, które nie przynoszą porównywalnej wartości.
W świecie komponentów elektronicznych starzenie się od dawna stanowi trwały czynnik ryzyka. Groźba, że producent prześle powiadomienie o zaprzestaniu produkcji (PDN) dla konkretnego komponentu, stale zagraża ciągłości produkcji, narażając na ryzyko komponenty, produkty oraz istniejące projekty.
Mimo iż starzenie się komponentów jest akceptowane jako nieodłączny element cyklu życia produktów, lata 20. przyniosły rekordowy wzrost liczby przypadków EOL. W 2021 roku, gdy pandemia COVID-19 radykalnie zmieniała równowagę podaży i popytu w branży elektronicznej, blisko 530 000 komponentów wycofano z rynku. Liczba ta wzrosła rok później – w 2022 r. ponad 750 000 komponentów zostało wycofanych z produkcji, co oznacza skok o prawie 50% rok do roku.
Trendy EOL obserwowane podczas pandemii nieco się ustabilizowały: w 2023 roku wycofano z rynku ok. 475 000 komponentów, a w 2024 wyniki były podobne. Producenci funkcjonują jednak w realiach, w których komponenty nie wykazują już takiej trwałości jak dawniej – obecnie średni czas eksploatacji wynosi zaledwie od dwóch do pięciu lat przed wycofaniem z produkcji.
Rodzi to pytanie: dlaczego komponenty przestają być dostępne znacznie szybciej niż 10 czy 20 lat temu?
Aby odpowiedzieć na to pytanie, zwróciliśmy się do Bjoerna Bartelsa, dyrektora zarządzającego AMSYS i uznanego eksperta w dziedzinie zarządzania starzeniem się. Choć niektóre z omawianych czynników mają wieloletnią historię, w ostatnich latach przybrały na sile, przyspieszając tempo starzenia się komponentów w całym sektorze.
Postęp technologiczny: ewolucje i rewolucje
Ewolucja technologiczna
Jednym z najsilniejszych czynników wpływających na starzenie się komponentów jest przyspieszające tempo rozwoju technologii. Gdy czołowi producenci chipów opracowują nowe, bardziej zaawansowane technologie półprzewodnikowe, dotychczasowe układy stopniowo odchodzą do lamusa, by ostatecznie osiągnąć EOL. Bartels określa takie znaczące, choć stopniowe zmiany – jak zmniejszenie rozmiaru wafli czy poprawa wydajności i efektywności – mianem „ewolucji technologicznej”.
Rewolucja technologiczna
Drugi, bardziej radykalny sposób postępu to tzw. „rewolucja technologiczna”, według Bartelsa. „To sytuacja, w której dotychczasowe technologie są całkowicie zastępowane przez nowe rozwiązania” – wskazuje. Przykładem może być ewolucja nośników danych: w ciągu około dwóch dekad, od końca lat 80. do lat 2000., społeczeństwo przeszło od VHS przez DVD do Blu-ray, z każdą kolejną generacją marginalizując poprzednią. „A dziś nawet nie potrzebujemy już tych technologii, bo wszystko jest streamowane” – dodaje.
Chociaż rewolucja technologiczna występuje rzadziej niż ewolucja – szczególnie w kontekście komponentów elektronicznych – cały czas się zdarza. Tranzystory zastąpiły lampy próżniowe, a dyski SSD wyparły HDD jako podstawowy nośnik danych. Gdy tego typu rewolucje przechodzą przez łańcuch dostaw elektroniki, często powodują masowe, choć czasowe, fale starzenia się komponentów.
„To sytuacja, w której dotychczasowe technologie są całkowicie zastępowane przez nowe rozwiązania.”
Fuzje i przejęcia
Fuzje i przejęcia są stosunkowo powszechnym zjawiskiem wśród producentów chipów i komponentów elektronicznych. W ostatnich latach wiele dużych firm przejęło mniejsze przedsiębiorstwa, aby poszerzyć własne portfolio lub umocnić pozycję w wybranych segmentach rynku.
- W 2022 roku Advanced Micro Devices (AMD) sfinalizowało przejęcie firmy Xilinx za 49 miliardów dolarów – czołowego producenta programowalnych układów logicznych, w tym FPGA oraz systemów SoC.
- W 2021 roku Renesas Electronics przejął Dialog Semiconductor za 6 miliardów dolarów. Dzięki temu Renesas zyskał szeroką gamę produktów skierowanych do sektora smart home i motoryzacyjnego, w tym układy scalone mieszanych sygnałów (IC).
- W 2020 roku Infineon Technologies kupił Cypress Semiconductor za 10 miliardów dolarów, co umożliwiło rozbudowę oferty pamięci oraz rozwiązań embedded dla motoryzacji, przemysłu i inteligentnych urządzeń AGD.
Mimo że tego typu transakcje przynoszą korzyści kupującemu, konsolidują one także rynek komponentów elektronicznych. Po fuzji lub przejęciu producent zazwyczaj dąży do ograniczenia powielających się linii produktowych i redukcji nadmiarowości, często poprzez skierowanie wybranych komponentów do wycofania z produkcji. Skoncentrowane działania restrukturyzacyjne mogą znacząco przyspieszyć starzenie się komponentów – zwłaszcza bezpośrednio po dużych przejęciach na rynku.
Zakłócenia na dużą skalę
Analizując wpływ pandemii COVID-19 na branżę elektroniczną i sektor półprzewodników, często podkreśla się połączenie gwałtownie rosnącego popytu z ograniczoną podażą. Często pomijany jest jednak inny kluczowy czynnik, widoczny m.in. we wzroście liczby przypadków EOL w latach 2021 i 2022.
Priorytetyzacja kluczowych produktów
W obliczu poważnych zakłóceń, niedoborów i innych istotnych problemów w łańcuchu dostaw, producenci skupiają się na najbardziej zyskownych produktach, eliminując komponenty, które nie generują porównywalnej wartości. Wynika to z tzw. mentalności niedoboru, jaką biznes przyjmuje w czasach niestabilności. „Jeśli ziemie rzadkie lub inne materiały trudniej zdobyć, firmy wykorzystają je przede wszystkim w wysokoobrotowych, wysokomarżowych produktach” – wyjaśnia Bartels. „Te mniej rentowne componenty zostaną wycofane.”
Niezależnie czy przyczyną są pandemie, konflikty geopolityczne czy katastrofy naturalne – kiedy łańcuchy dostaw są obciążone, a dostęp do kluczowych surowców jak krzem, german czy azotek galu ograniczony, producenci podejmują trudne decyzje dotyczące alokacji ograniczonych zasobów. „Obciąża to ich model biznesowy do tego stopnia, że muszą powiedzieć: ‘Te niskomarżowe komponenty przestają być opłacalne’” – komentuje Bartels. Efektem tych wewnętrznych decyzji jest wzrost liczby wycofywanych komponentów na rynku produkcji elektroniki.
„Jeśli ziemie rzadkie lub inne materiały trudniej zdobyć, firmy wykorzystają je przede wszystkim w wysokoobrotowych, wysokomarżowych produktach.”
ESG i regulacje środowiskowe
Pojawienie się kluczowych regulacji środowiskowych na przestrzeni kilku dekad również przyczyniło się do przyspieszenia wygaszania produkcji komponentów. Implementacja aktów prawnych takich jak Registration, Evaluation, Authorisation, and Restriction of Chemicals (REACH), Restriction of Hazardous Substances (RoHS), a także rozszerzenie RoHS (RoHS 2) w 2013 roku, doprowadziły do czasowego wzrostu wycofań, ponieważ producenci zamykali linie produkcyjne komponentów niespełniających nowych wymogów.
Duże regulacje środowiskowe nie są jednak wdrażane co roku – na tempo starzenia się wpływają też drobniejsze zmiany prawne. Coroczne aktualizacje listy Substances of Very High Concern (SVHC), czy rozporządzenia ograniczające PFAS, są przykładami działań na mniejszą skalę, które również mogą przyspieszyć wycofywanie komponentów. „Regulacje i zmiany prawne powodują, że produkty stają się przestarzałe” – komentuje Bartels.
Uniezależnianie się od Chin
Wraz z narastającymi napięciami geopolitycznymi na linii USA–Chiny, coraz więcej amerykańskich firm cicho pracuje nad przeniesieniem produkcji poza Chiny. Nie jest to nowy trend – „de-risking” od Chin stosowany jest w strategiach łańcucha dostaw już od lat. Rzadziej mówi się jednak o tym, jak strategia China+1 wpływa na wycofywanie komponentów.
Jak wskazuje Bartels, niszowi producenci w Chinach realizują produkcję znacznych ilości określonych komponentów wyłącznie dla kilku amerykańskich firm. Jeśli któraś z tych firm (OEM) zdecyduje się nie korzystać już z dostaw chińskich, decyzja ta może mieć ogromny wpływ na dostawcę z Chin. „Takie zamówienie może stanowić 50% całego przychodu tej fabryki” – tłumaczy Bartels (wartość hipotetyczna). Aby zrekompensować utracone zamówienie, „taka fabryka zacznie produkować inne komponenty”, a dotąd zamawiany komponent – przy gwałtownie spadającym popycie – znajdzie się na liście EOL.
Nowe i rozwijające się wymogi w cyberbezpieczeństwie
Ostatnim czynnikiem przyspieszającym starzenie się komponentów są zmieniające się wymogi dotyczące cyberbezpieczeństwa. Coraz bardziej zaawansowane działania cyberprzestępców zmuszają firmy technologiczne do coraz częstszych aktualizacji oprogramowania. Deweloperzy regularnie wdrażają poprawki, nowe funkcje zabezpieczeń oraz usuwają podatności, by wyprzedzać światowe zagrożenia.
Proaktywne podejście do cyberbezpieczeństwa niewątpliwie leży w najlepszym interesie zarówno klientów indywidualnych, jak i firm, jednak stanowi wyzwanie dla sprzętu, na którym działa oprogramowanie. „Proszę sobie wyobrazić – jeśli na danym sprzęcie zainstalowany jest określony firmware lub oprogramowanie, a pojawiają się nowe cyberzagrożenia” – wyjaśnia Bartels – „to oprogramowanie wymaga aktualizacji, ale nowsza wersja może nie być już kompatybilna ze starszym sprzętem.” W sytuacji, gdy aktualizacje nie działają już na starszych urządzeniach, nierozwiązane zagrożenia bezpieczeństwa sprawiają, że sprzęt staje się de facto przestarzały. Bartels ilustruje to na własnym przykładzie z iPhone’em 11: „W przyszłym roku będę musiał kupić nowy telefon, bo wsparcie się skończy” – mówi. Gdy aktualizacje systemu przestaną być kompatybilne z 11. generacją telefonu, produkt stanie się funkcjonalnie przestarzały.
"Proszę sobie wyobrazić – jeśli na danym sprzęcie zainstalowany jest określony firmware lub oprogramowanie, a pojawiają się nowe cyberzagrożenia, to oprogramowanie wymaga aktualizacji, ale nowsza wersja może nie być już kompatybilna ze starszym sprzętem.”
Chroń firmę przed starzeniem się komponentów z Z2Data
Liczba części elektronicznych wycofywanych z rynku z roku na rok może się zmieniać, lecz ogólny trend skracania cyklu życia komponentów nie ulega zahamowaniu. Szybki rozwój technologii oraz czynniki takie jak przejęcia czy zakłócenia w łańcuchach dostaw powodują, że wygaszanie produkcji dotyka coraz większą liczbę sektorów branży elektronicznej.
Nie oznacza to jednak, że organizacje są bezradne wobec tego zjawiska. Przedsiębiorstwa inwestujące w odporność mogą wdrożyć narzędzia zarządzania ryzykiem łańcucha dostaw (SCRM), które pomogą skutecznie nawigować po ryzyku EOL. Oprogramowanie SCRM Z2Data oferuje rozbudowany zestaw narzędzi do zarządzania starzeniem się komponentów, zaprojektowanych właśnie w tym celu.
- Prognozowanie cyklu życia: Z2Data umożliwia firmom prognozowanie czasu rynkowej dostępności ich komponentów dzięki autorskiemu algorytmowi. Narzędzie SCRM uwzględnia takie kryteria jak popyt rynkowy, lokalizacje produkcji, roadmapy technologiczne — tworząc wiarygodną prognozę wycofania komponentu przez producenta. W 2024 roku dokładność prognoz Z2Data przekraczała 90%.
- Zarządzanie PCN: Z2Data zapewnia kompleksowe zarządzanie powiadomieniami o zmianach produktowych (PCN), z możliwością klasyfikacji i priorytetyzacji według pilności. Użytkownicy mogą budować wewnętrzne workflow na platformie, przypisując zadania i odpowiedzialności do zespołów i osób, aby skutecznie minimalizować skutki PCN.
- Fuzje i przejęcia: Zespół badawczy Z2Data monitoruje wszystkie fuzje i przejęcia u dziesiątek tysięcy producentów i dostawców w globalnym łańcuchu dostaw elektroniki. Fuzje i przejęcia mogą być kluczowym czynnikiem EOL, dlatego Z2Data na bieżąco uwzględnia te zdarzenia w prognozach cyklu życia komponentów, zapewniając zgodność z najaktualniejszymi trendami rynkowymi.
- Dane rynkowe w czasie rzeczywistym: Baza Z2Data obejmuje ponad miliard komponentów elektronicznych, w tym 1000+ typów towarowych. Z2Data wykorzystuje sztuczną inteligencję do nieustannego monitorowania witryn dostawców i innych wiarygodnych źródeł, dostarczając użytkownikom rynkowe dane dotyczące m.in. cen, dostępności, czasu realizacji (lead time) oraz kluczowych wskaźników. Zanim dane trafią do bazy, są każdorazowo weryfikowane przez ekspertów.
- Przepływy pracy w zarządzaniu obsolescencją: Dzięki przejęciu AMSYS, Z2Data umożliwia wdrażanie workflow w oparciu o ocenę ryzyka starzenia się. Komponenty o wysokim ryzyku wycofania uruchamiają natychmiastowe procesy, angażujące zespoły wielofunkcyjne, planowanie scenariuszy oraz nadzór kierownictwa.
Dzięki tym rozwiązaniom organizacje mogą podejmować trafniejsze decyzje projektowe, lepiej rozumieć cykl życia swoich komponentów oraz wdrażać skuteczne strategie w obliczu wyzwań związanych ze starzeniem się.
Aby dowiedzieć się więcej o Z2Data i możliwościach zarządzania ryzykiem starzenia się komponentów, które pomagają organizacjom mierzyć się z wyzwaniami rynku EOL, umów demo bezpłatnej wersji próbnej z jednym z naszych ekspertów produktowych.