4 powody, dla których dostawcy mogą nie udostępnić Państwu potrzebnych informacji o PFAS

Oto cztery kluczowe powody, dla których Państwa organizacja może napotkać zaskakujące trudności w uzyskaniu danych o PFAS wymaganych do spełnienia wymogów sekcji 8(a)(7) ustawy TSCA.

4 powody, dla których dostawcy mogą nie udostępnić Państwu potrzebnych informacji o PFAS

W ostatnich latach pojęcia takie jak ESG (environmental, social, governance), zrównoważony rozwój i dekarbonizacja przeszły drogę od głośnych tematów medialnych do solidnych ram biznesowych o realnej wartości — i rzeczywistych konsekwencjach — dla szerokiego spektrum branż. 

Choć regulacje chemiczne nie zyskały aż tak dużej uwagi opinii publicznej, to ich ścieżka jest bardzo podobna. Wraz ze wzrostem świadomości społecznej dotyczącej regulacji chemikaliów, coraz więcej czołowych rządów, kluczowych agencji regulacyjnych oraz czołowych organizacji i grup rzeczniczych z sektora non-profit skupia się na dziesiątkach tysięcy substancji chemicznych, które przeniknęły niemal każdy aspekt naszego życia. 

Dlaczego PFAS są w centrum uwagi regulacji chemicznych

Nigdzie wzrost troski nie jest tak widoczny jak w przypadku związków per- i polifluoroalkilowych — znanych szerzej jako PFAS. Ta liczebna grupa blisko 15 000 substancji chemicznych posiada szereg bardzo pożądanych właściwości, m.in. imponującą trwałość, odporność i wytrzymałość na działanie wysokich temperatur, wody, plam i oleju. Dzięki temu PFAS znalazły zastosowanie m.in. w patelniach z powłoką nieprzywierającą, opakowaniach żywności, środkach czystości czy odzieży wodoodpornej. Jednak w miarę jak poznajemy negatywne cechy tych substancji — obejmujące szereg zagrożeń zdrowotnych — kolejne kraje i organy regulacyjne zaczynają zaostrzać przepisy dotyczące PFAS. 

Stany Zjednoczone uczyniły PFAS jednym z kluczowych obszarów regulacji środowiskowej. Administracja Bidena oraz EPA opracowały „Mapę drogową” mającą na celu lepsze zrozumienie oraz ograniczanie powszechności PFAS. W jej ramach przeznaczono miliardy dolarów na działania interwencyjne i rekultywacyjne związane z zanieczyszczeniem PFAS, zaproponowano krajowe normy dla tych substancji w wodzie pitnej oraz wprowadzono ważną nową regulację (SNUR), istotnie ograniczającą wykorzystanie 329 obecnie nieaktywnych PFAS.  

Suppliers and PFAS

Nowe wymogi sprawozdawcze TSCA dotyczące PFAS — co warto wiedzieć

Minionej jesieni EPA wykonała ważny krok, by objąć pełną kontrolę nad stosowaniem tych substancji w przemyśle. 11 października ogłoszono przepis wykonawczy na podstawie Ustawy o Kontroli Substancji Toksycznych (TSCA), sekcja 8(a)(7): Reporting and Recordkeeping Requirements for Perfluoroalkyl and Polyfluoroalkyl Substances. Nowe przepisy TSCA obligują wszystkie firmy produkujące lub importujące jakikolwiek z około 1 400 PFAS do przedstawienia szczegółowych sprawozdań EPA. (Oprócz federalnych wymogów TSCA dotyczących PFAS, niektóre stany przygotowują projekty ustaw przewidujących całkowity zakaz wybranych PFAS. Choć większość tego typu przepisów pojawi się najwcześniej za kilka lat, najbardziej zapobiegliwe firmy już teraz opracowują strategie eliminowania PFAS z produktów.) 

Nowe wymogi sprawozdawcze TSCA w zakresie PFAS mają charakter jednorazowego obowiązku zgodności. Przedsiębiorstwa muszą złożyć raport retrospektywny o stosowaniu PFAS w okresie 12 lat — od 1 stycznia 2011 r. do 31 grudnia 2022 r. Firmy zobowiązane są udostępnić m.in. nazwę zwyczajową, oznaczenie CAS oraz skład chemiczny stosowanych PFAS, łączny wolumen produkcji lub importu, maksymalne stężenie związku w wyrobach oraz informacje o produktach ubocznych procesów produkcji i utylizacji. (Nasz artykuł z lutego szczegółowo omawia nowe przepisy TSCA dotyczące PFAS.) Na przesłanie raportów firmy mają ok. 18 miesięcy: przepisy weszły w życie w listopadzie 2023, a termin zgłoszeń upływa w maju 2025 r. Wybrane mniejsze podmioty produkcyjne otrzymają dodatkowe 6 miesięcy na wypełnienie obowiązku, z końcowym terminem w listopadzie 2025 r. 

Dlaczego pozyskanie danych o PFAS do raportowania może być trudne

Nowe wymagania EPA odnośnie PFAS mogą się wydawać stosunkowo proste, choć uciążliwe. Jednak niektóre firmy mogą mieć trudności z pozyskaniem wszystkich wymaganych danych wyłącznie we własnym zakresie. W ostatecznej regulacji opublikowanej przez EPA w ubiegłym roku określono, że organizacje mogą być zobligowane do przeprowadzenia odpowiednich czynności należytej staranności w celu „uzupełnienia luk w wiedzy zgłaszającego”. Może to oznaczać konieczność zwrócenia się do „dostawców na wcześniejszych etapach lub do użytkowników końcowych, pracowników lub innych przedstawicieli producenta — w tym osób odpowiedzialnych za badania i rozwój, import, produkcję lub marketing PFAS”. 

Tego typu niesystematyczne i rozproszone działania rzadko przebiegają bezproblemowo. Warto pamiętać, że wielu dostawców obsługiwanych przez objęte firmy może nie podlegać tym samym wymogom sprawozdawczym PFAS, przez co mają znacznie mniej motywacji do odpowiadania na tego typu prośby. Co więcej, istnieje szereg innych powodów, dla których Państwa organizacja może napotkać zaskakujące trudności w pozyskaniu danych o PFAS niezbędnych do realizacji wymogów TSCA Section 8(a)(7), a w niektórych przypadkach również w ramach przygotowań do przyszłych zakazów stanowionych na poziomie legislatywy stanowej. 

1. Mniejsze firmy w łańcuchu dostaw nie mają wystarczających zasobów 

Niektórzy producenci w Państwa łańcuchu dostaw to niewielkie przedsiębiorstwa, które dysponują ograniczonym personelem, zasobami i niezbędnym czasem. Jeżeli dostawca jest małą lub średnią firmą, prawdopodobnie nie posiada dedykowanego zespołu ds. zgodności ani nawet indywidualnego specjalisty, który mógłby regularnie zajmować się raportowaniem PFAS czy obsługą tego typu zgłoszeń ze strony klientów. 

W takich przypadkach bardzo często kontaktują się Państwo bezpośrednio z osobą odpowiedzialną za sprzedaż. Ona z kolei będzie musiała prowadzić własne działania rozpoznawcze, angażując różne zespoły i działy swojej firmy. Ponadto ten kontakt prawie na pewno będzie mieć na głowie szereg innych, ważniejszych z punktu widzenia przychodów firmy zadań, które uznaję za pilniejsze i istotniejsze niż wsteczne żądania o dane. 

Krótko mówiąc, jeśli pracownik sprzedaży uzna, że wysyłka serii e-maili i rozmów telefonicznych — zainicjowana z Państwa strony — nie przełoży się na sprzedaż, to prośba o dane nie będzie traktowana priorytetowo. 

2. Państwa dostawca traktuje pełną deklarację materiałową jako informację poufną

Jednym z najszybszych sposobów przekazania informacji o PFAS jest udostępnienie przez dostawcę pełnej deklaracji materiałowej (full material disclosure, FMD). Taki dokument zawiera zestawienie wszystkich substancji i surowców użytych w danym produkcie lub komponencie. Posiadanie pełnej deklaracji materiałowej pozwala firmie szybko określić, czy PFAS występują w otrzymanych komponentach i odpowiednio przygotować raport.  

Niestety, nie wszyscy dostawcy są skłonni przekazywać pełną deklarację materiałową każdemu wnioskującemu o nią klientowi. Część firm uznaje bowiem fragmenty FMD za bardzo wrażliwe, poufne dane wymagające ochrony — są to tzw. „tajemnice handlowe”, których ujawnienie zewnętrznym interesariuszom jest postrzegane jako ryzyko dla przewagi konkurencyjnej. Takie informacje obejmować mogą np. unikalne materiały, receptury czy procesy produkcyjne, które stanowią własność intelektualną firmy. Nawet jeśli FMD często stanowią najpewniejszą i najkrótszą drogę do pozyskania danych o PFAS, jeżeli zawierają one elementy kwalifikowane przez dostawcę jako tajemnica handlowa, ich uzyskanie może być wyjątkowo trudne. 

3. Producent nie prowadzi rejestrów dotyczących PFAS

W sytuacji, gdy takie organy jak Europejska Agencja Chemikaliów (ECHA) czy EPA zaostrzają przepisy dotyczące PFAS, a na horyzoncie pojawiają się całkowite zakazy części substancji per- i polifluoroalkilowych, wydawać by się mogło, że producenci powinni na bieżąco monitorować użycie tych związków. Jednak tempo regulowania PFAS w poszczególnych regionach świata jest bardzo zróżnicowane. Dla przykładu, z wyjątkiem Japonii — gdzie kilka PFAS jest już zakazanych, a poziomy ich występowania w wodzie pitnej są ograniczone — duża część Azji nie posiada niemal żadnych przepisów dotyczących tych substancji. Firmy chcące realizować obowiązki raportowe, zwracając się do dostawców z tego regionu, mogą napotkać ślepy zaułek. 

Producenci z regionów o minimalnym nadzorze nad PFAS często nie prowadzą żadnych ewidencji dotyczących użycia tych substancji. Dlatego ich dokumentacja — zwłaszcza obejmująca okres 12 lat, sięgający ponad dekadę wstecz — może być dalece niekompletna z perspektywy wymagań EPA. Na szczęście przepisy TSCA przewidują sytuacje, w których dane faktycznie nie istnieją lub są zupełnie niemożliwe do pozyskania. Firmy w takich przypadkach mogą zaznaczyć w swojej deklaracji, że niektórych informacji „Nie Znaleziono ani Nie Da Się Rozsądnie Ustalić” (NKRA). 

Ekspert ds. zgodności z Z2Data, Kelsey Brown, zauważa, że przeprowadzenie czynności należytej staranności, nawet jeśli nie przyniosą one pełnych rezultatów, jest generalnie wystarczające do spełnienia obowiązków. „Dopóki firma podejmuje próby kontaktu” — powiedziała — „jej obowiązki w ramach TSCA 8(a)(7) najprawdopodobniej zostaną uznane za dopełnione”. Agencja podkreśla jednak, że „Zgłaszanie NKRA powinno mieć miejsce wyłącznie, jeśli dane nie są w rzeczywistości możliwe do uzyskania lub ustalenia”.

4. Szukają Państwo danych nie w tym miejscu łańcucha dostaw

Firmy amerykańskie starające się poznać specyfikę i poziom obecności PFAS w swoich produktach mogą zgłosić się bezpośrednio do dostawcy, oczekując, że to on będzie dysponować poszukiwanymi danymi. Tyle tylko, że ci dostawcy mają własne łańcuchy poddostawców, przez co proces pozyskiwania danych staje się rozległy i złożony, a nie sprowadza się do kontaktu z jednym partnerem. „Zrozumienie swojego łańcucha dostaw ma kluczowe znaczenie” — wskazuje Brown. — „Identyfikacja miejsc, gdzie PFAS są najczęściej wykorzystywane, pozwoli rozpoznać najbardziej ryzykowne komponenty i dobrać odpowiednie strategie do spełnienia różnych wymogów prawnych dotyczących PFAS”.

Firmy, które chcą pozyskać dane o składzie chemicznym — czy to ze względu na obowiązki sprawozdawcze TSCA, czy zbliżające się zakazy stanowe — muszą zmapować własny łańcuch dostaw z dużą dokładnością, by ustalić, do których dostawców bezpośrednich i poddostawców należy się zwrócić. Tak złożone czynności z zakresu due diligence mogą się dziś wydawać nadmiernym wysiłkiem, ale z całą pewnością przełożą się na wymierne korzyści w najbliższych latach, kiedy coraz powszechniejsze staną się obowiązki raportowe, limity maksymalnych stężeń, kategorie substancji zakazanych oraz nowe, kosztowne regulacje. 

Improve your supply chain

Budowa planu awaryjnego PFAS w razie braku odpowiedzi od dostawców

Organizacje mające trudności z pozyskaniem informacji o PFAS od swoich dostawców z powyższych powodów mogą wdrożyć różne działania alternatywne. Aby sprostać wymaganiom raportowym EPA w przyszłym roku oraz wyzwaniom związanym z PFAS w kolejnych latach, wiele firm uzna pozyskanie szczegółowych danych za priorytet. Zawsze można zdecydować się na niezależne badania materiałowe i analizę chemiczną, zlecane zewnętrznemu akredytowanemu laboratorium. Choć jest to kosztowne rozwiązanie, często okazuje się kluczowe dla realizacji wymogów zgodności. Stanowi ono również ważny etap podejmowania przyszłych decyzji o ewentualnych zmianach formuły produktów. 

Oprócz analiz niezależnych firmy mające trudności ze zdobyciem informacji od niechętnych lub nieaktywnych dostawców powinny rozważyć przyszłą modyfikację swojego łańcucha dostaw. „Zgodność z przepisami środowiskowymi nie zniknie” — podkreśla Brown. Firmom, które pragną usprawnić pozyskiwanie danych w kolejnych latach, „może się opłacić przejście do bardziej transparentnych dostawców”. 

Stoimy dopiero na początku szeroko zakrojonych działań dążących do identyfikacji, regulowania i stopniowego ograniczania stosowania PFAS. Organizacje patrzące perspektywicznie zobaczą więcej niż tylko jednorazowy obowiązek raportowania PFAS wymagany przez EPA — zrozumieją, że przyszłość zgodności regulacyjnej wymagać będzie wieloletnich planów wycofywania tych szkodliwych substancji i wdrażania ambitnych strategii zastępowania ich bezpieczniejszymi, bardziej zrównoważonymi alternatywami.