Dlaczego większość działań na rzecz widoczności łańcucha dostaw kończy się na dostawcach z poziomu 1 — i ile to Państwa kosztuje

Firmy pozbawione widoczności poddostawców narażają się na szereg zagrożeń, w tym niedobory, skandale ESG oraz naruszenia zgodności z przepisami.

Dlaczego większość działań na rzecz widoczności łańcucha dostaw kończy się na dostawcach z poziomu 1 — i ile to Państwa kosztuje

Najważniejsze informacje z artykułu:

  • Zapewnienie przejrzystości w relacjach z dostawcami na dalszych poziomach łańcucha dostaw pozostaje stałym wyzwaniem, które tylko się pogłębia wraz z rozwojem i rozbudową łańcuchów dostaw w ostatniej dekadzie. 
  • Biorąc pod uwagę wyraźną różnicę między średnią liczbą dostawców na pierwszym poziomie a skalą poddostawców OEM, nie dziwi fakt, że widoczność znacznie maleje już po pierwszym poziomie u większości organizacji.  
  • Firmy pozbawione pełnej widoczności na poziomach poddostawców tracą zwinność i zdolność reakcji, a zarządzanie ryzykiem zostaje sprowadzone do reaktywnej, defensywnej postawy, co prowadzi do zarządzania kryzysowego – chaotycznego, nieefektywnego i kosztownego. 

Dziś niewiele firm traktuje stabilność łańcucha dostaw jako coś oczywistego. W następstwie pandemii COVID-19, globalnych niedoborów półprzewodników oraz szeregu innych kryzysów, które w ostatnich latach zakłóciły funkcjonowanie łańcuchów dostaw, większość organizacji uświadamia sobie, jak kruche są ich rozległe sieci produkcyjne. Co więcej, coraz więcej badań i dowodów wskazuje, że to właśnie dalsze poziomy łańcucha dostaw są głównym źródłem zakłóceń. Zgodnie z danymi SupplyChainBrain ponad połowa tego typu incydentów występuje na poziomie 2 lub niższym, a najnowsze badania sugerują, że odsetek ten może być obecnie jeszcze wyższy. 

Coraz więcej badań i dowodów wskazuje, że to właśnie dalsze poziomy łańcucha dostaw są głównym źródłem zakłóceń w funkcjonowaniu łańcucha dostaw.

Aby zidentyfikować, ocenić i ograniczyć te zakłócenia na niższych poziomach, producenci OEM muszą najpierw uzyskać widoczność dotycząca swoich poddostawców. Mimo oczywistych korzyści, taki poziom wglądu nadal jest rzadkością. Według raportu opublikowanego przez McKinsey w 2024 roku, jedynie 30% firm osiągnęło przejrzystość łańcucha dostaw poza poziomem pierwszym; dodatkowe badania z ostatnich lat jeszcze wyraźniej pokazują gwałtowny spadek widoczności poza bezpośrednimi dostawcami. 

Ten rozdrobniony, niepełny obraz widoczności rodzi jedno podstawowe pytanie: skoro dostęp do informacji o łańcuchu dostaw na niższych poziomach jest tak kluczowy dla ograniczania i zapobiegania zakłóceniom, dlaczego tak niewiele firm to robi?

Dlaczego widoczność łańcucha dostaw kończy się na pierwszym poziomie

W większości przypadków dostawcy z pierwszego poziomu są dla firmy oczywiści. To ci producenci, z którymi OEM-y współpracują bezpośrednio, składając zamówienia, omawiając zapasy i czasy realizacji oraz komunikując się w przypadku opóźnień lub innych problemów podczas transportu. Poddostawcy – definiowani jako producenci zaopatrujący bezpośredniego dostawcę (poziom drugi), producenci dostarczający tym właśnie poddostawcom (poziom trzeci) i kolejne – stanowią zupełnie osobną kategorię. Zapewnienie przejrzystości w relacjach z takimi pośrednimi producentami to stałe wyzwanie, które komplikowało się w miarę rozwoju i rozbudowy łańcuchów dostaw w ostatniej dekadzie. 

Brak koordynacji z bezpośrednimi dostawcami

Pierwszym i najbardziej oczywistym partnerem, do którego firmy sięgają podczas poszukiwania widoczności na niższych poziomach, są ich bezpośredni dostawcy. Teoretycznie, producenci ci powinni posiadać informacje o firmach, od których sami kupują, co czyni ich kluczowymi „strażnikami dostępu” do wielopoziomowej przejrzystości. 

Niestety, kilka telefonów do dostawcy pierwszego poziomu rzadko pozwala zdobyć dane konieczne do odwzorowania dalszych poziomów łańcucha dostaw. Producenci bezpośredni nie zawsze chcą dzielić się informacjami na temat swoich dostawców z uwagi na wymogi zgodności z przepisami, kwestie ESG lub inne zagrożenia związane z ciągłością własnego biznesu. Nawet tam, gdzie nie występują takie obawy, mniejsze firmy często nie mają wystarczających zasobów operacyjnych, by przekazać dane o dostawcach. 

Producenci bezpośredni nie zawsze chcą ujawniać informacje na temat organizacji, od których sami pozyskują produkty, czy to ze względu na wymogi zgodności z przepisami, kwestie ESG, czy inne potencjalne zagrożenia dla własnej ciągłości działania.

W każdym przypadku próby współpracy z dostawcami bezpośrednimi to zazwyczaj niewystarczająca droga do pełnej przejrzystości na wielu poziomach łańcucha dostaw. Z perspektywy OEM, partnerzy ci mogą wypełnić tylko część mapy poddostawców, zaś wymogi regulacyjne, kultura poufności i ograniczone zasoby sprawiają, że jest to rozwiązanie niepełne i dalekie od ideału. 

Poddostawcy dążący do anonimowości

Nie tylko dostawcy bezpośredni mogą być niechętni do ujawniania informacji o swoich poddostawcach. Same te podmioty mogą cenić sobie brak przejrzystości, jaki przez dziesięciolecia panował na niższych poziomach łańcucha dostaw. Większa przejrzystość oznacza poddanie się dokładniejszej kontroli, konieczność przestrzegania przepisów dotyczących zgodności, większą dbałość o prawa człowieka i spełnianie wymogów ESG – co nie jest wymagane, gdy pozostaje się anonimowym. 

Większa przejrzystość w całym łańcuchu dostaw oznacza dokładniejszą kontrolę i wymusza na producentach z dalszych poziomów przestrzeganie przepisów zgodności, większą dbałość o prawa człowieka i uwzględnianie aspektów ESG – czego w warunkach anonimowości nie trzeba realizować. 

Dzięki korzyściom płynącym z braku przejrzystości poddostawcy mogą celowo nie udostępniać pewnych typów danych swoim klientom, a nawet wdrażać zapisy o poufności i zakazie ujawniania w umowach z bezpośrednimi dostawcami. Są to przeszkody strukturalne, które producenci OEM muszą nauczyć się skutecznie omijać i pokonywać, jeśli chcą uzyskać widoczność na kolejnych poziomach łańcucha dostaw. 

Rosnąca złożoność łańcuchów dostaw 

Wiele branż posiada dziś tak rozbudowane i złożone łańcuchy dostaw, że nawet profesjonaliści ds. zakupów nie są w stanie podać liczby swoich dostawców. Według Hackett Group, amerykański biznes korzysta średnio z 3000 dostawców na każde wydane 1 mld USD. Ten wskaźnik ilustruje, jak bardzo złożoność łańcucha dostaw koreluje z wielkością organizacji. 

Obecnie większe firmy zwykle współpracują z 100–200 dostawcami z pierwszego poziomu – jest to relatywnie mała liczba umożliwiająca względnie łatwe monitorowanie. Jednak po rozszerzeniu zakresu o wszystkie poziomy liczba ta rośnie wykładniczo. Według McKinsey, przeciętny producent motoryzacyjny ma 18 000 dostawców w całym swoim łańcuchu dostaw, a firmy z branży lotniczej i obronnej współpracują z ok. 12 000 producentów.

Zgodnie z danymi McKinsey, przeciętny producent samochodów współpracuje z 18 000 dostawców w całym swoim łańcuchu dostaw, podczas gdy w firmach z sektora lotniczego i obronnego liczba ta sięga około 12 000 producentów.

Mając na uwadze wyraźną różnicę między przeciętną liczbą dostawców pierwszego poziomu a skalą poddostawców OEM, nietrudno się dziwić, że u większości firm widoczność gwałtownie maleje po pierwszym poziomie.  

Brak wewnętrznych technologii i kompetencji

Przy obecnej skali i złożoności łańcuchów dostaw firmy nie mogą oczekiwać osiągnięcia pełnej widoczności wyłącznie dzięki komunikacji z bezpośrednimi producentami. Potrzebują zaawansowanych technologii i kompetencji, które pozwolą zidentyfikować relacje w łańcuchu dostaw, śledzić drogę produktów i komponentów w górę struktury, a także analizować szeroki zakres dokumentacji oraz zasobów pozwalających zgłębić informacje o poddostawcach. 

Nie wszystkie firmy – a zwłaszcza niewiele małych i średnich przedsiębiorstw (MŚP) – posiadają takie możliwości. Konsekwencją tego często bywa pogodzenie się z brakiem przejrzystości i związanym z tym ryzykiem. Firmy stawiające na proaktywną strategię zarządzania ryzykiem powinny natomiast rozważyć wdrożenie oprogramowania do zarządzania ryzykiem łańcucha dostaw (Supply Chain Risk Management, SCRM). Narzędzia takie, jak Z2Data, wykorzystują rozbudowane bazy danych, doświadczenie zespołów badawczych i wsparcie AI, aby rozszerzać widoczność na rzecz klienta. Wdrożenie narzędzia SCRM to początek drogi do zwiększenia wglądu i przejrzystości, umożliwiając firmom świadome budowanie strategii zarządzania ryzykiem – szytych na miarę własnych zagrożeń. 

Firmy realizujące proaktywne podejście do zarządzania ryzykiem powinny rozważyć wdrożenie oprogramowania do zarządzania ryzykiem łańcucha dostaw  (SCRM).

Jakie są koszty braku wiedzy o poddostawcach 

Widoczność w łańcuchu dostaw to nie tylko statyczna informacja, ale praktyczne, dynamiczne dane wspierające decyzje zakupowe, strategie SCRM oraz działania due diligence. Organizacje pozbawione pełnej widoczności tracą zwinność i zdolność szybkiego reagowania – zostają zmuszone do reaktywnego, defensywnego zarządzania ryzykiem, odpowiadając na zakłócenia w trybie realnym i zarządzając kryzysowo w sposób chaotyczny, nieefektywny i kosztowny. Najgorsze jest to, że brak widoczności na dalszych poziomach zwiększa ryzyko zaskoczenia przez nagłe incydenty skutkujące problemami produkcyjnymi, stratami przychodów, a nawet utratą reputacji. 

Największym zagrożeniem związanym z brakiem widoczności na poziomie poddostawców jest ryzyko nagłego, niespodziewanego zdarzenia prowadzącego do problemów produkcyjnych, strat przychodów, a nawet reputacyjnych. 

Niedobory w łańcuchu dostaw, których nie widać na horyzoncie

Możliwość monitorowania poddostawców pozwala firmom identyfikować ryzyka na etapie ich powstawania, zanim przeistoczą się w poważne zakłócenia. OEM-y i firmy nieznające swoich dostawców z drugiego czy trzeciego poziomu nie są w stanie odpowiednio wcześnie namierzyć potencjalnych problemów. Zamknięcia fabryk, strajki czy katastrofy naturalne mogą przerwać produkcję i doprowadzić do niedoborów, ale firmy z ograniczoną widocznością nie będą w stanie powiązać faktów na czas. W efekcie zamiast wykryć rozwijające się zagrożenie i proaktywnie je ograniczyć, czekają do ostatniej chwili na sygnał od swojego dostawcy, pozostając bezradnymi i reaktywnymi. 

Kwestie ESG i zrównoważonego rozwoju

Powszechnie wiadomo, że poddostawcy częściej nie spełniają oczekiwań w obszarze ESG, takich jak emisje dwutlenku węgla, gospodarka odpadami, traktowanie pracowników czy przestrzeganie międzynarodowych standardów pracy. OEM-y posiadające wiedzę o poddostawcach mogą monitorować ich działania pod kątem potencjalnych problemów ESG, aby w razie potrzeby wpływać na zmiany lub przejść do bardziej etycznych producentów. Organizacje działające bez widoczności pozostają nieodporne na tego typu zagrożenia oraz ryzyka ESG. Tym samym nieustannie wystawiają się na ryzyko skandali ESG – począwszy od powiązań z przymusową pracą w Chinach, przez minerały pozyskiwane w regionach objętych konfliktami, aż po nielegalne podmioty działające głęboko na dalszych poziomach łańcucha. 

Ryzyko przyszłej niezgodności 

W obszarze poddostawców firmy muszą wykrywać nie tylko kwestie ESG czy związane z reputacją. Globalne regulacje ESG są coraz bliższe wdrożenia lub poszerzenia zakresu, przez co podmioty objęte ich zakresem będą musiały przeprowadzać działania due diligence w całym łańcuchu dostaw. 

Inn other words, widoczność na poziomie poddostawców stanie się wymogiem regulacyjnym dla części firm objętych takimi dyrektywami jak Corporate Sustainability Reporting Directive (CSRD), Corporate Sustainability Due Diligence Directive (CSDDD) czy niemiecka ustawa o due diligence w łańcuchu dostaw. Widoczność ta zyskuje więc nowy wymiar – staje się nie tylko narzędziem zarządzania ryzykiem, ale kluczowym elementem zgodności z przepisami. 

Widoczność na poziomie poddostawców to nie tylko element strategii zarządzania ryzykiem – to coraz ważniejszy wymóg regulacyjny. 

Bardziej reaktywne zarządzanie SCRM

Jak już wcześniej wspomniano, brak widoczności na poziomie poddostawców ogranicza możliwość wdrażania zaawansowanych, proaktywnych strategii zarządzania ryzykiem. Firma, która nie widzi wszystkich swoich dostawców, nie jest w stanie zidentyfikować ryzyk związanych z zgodnością, ESG, sytuacją finansową oraz geopolityką. W efekcie wdrażany jest jedynie podstawowy, szablonowy program SCRM, oparty na reaktywnych działaniach wobec zakłóceń. Bez dokładnych danych o poddostawcach OEM-y nie są w stanie dopasować zarządzania ryzykiem do unikalnych zagrożeń występujących w ich własnym łańcuchu dostaw.  

Z2Data zapewnia przejrzystość na poziomach poddostawców i wspiera proaktywny SCRM

Proaktywny SCRM możliwy jest wyłącznie dzięki analizie danych z łańcucha dostaw oraz widoczności, którą one umożliwiają – w szczególności na dalszych poziomach. Dzisiejsze narzędzia SCRM oferują mapowanie łańcucha dostaw sięgające głęboko w sieci produkcyjne, dając OEM-om i innym firmom szeroki wgląd w struktury dostawców upstream. 

Funkcjonalność sub-tier intelligence w Z2Data opiera się na technologii analizującej miliony punktów danych, umożliwiając identyfikację zweryfikowanych powiązań między dostawcami bezpośrednimi a poddostawcami. Dzięki kompleksowym badaniom, Z2Data oferuje firmom zaawansowane możliwości mapowania łańcucha dostaw w standardzie out-of-the-box, stanowiąc fundament dla strategicznych insightów wspierających nowe strategie i wzmacniających długoterminową odporność organizacji. Sub-tier intelligence w Z2Data bazuje na szerokim spektrum wiarygodnych źródeł:

  • Strony internetowe firm
  • Dokumentacja korporacyjna
  • Raporty dotyczące zrównoważonego rozwoju
  • Oficjalne dane handlowe
  • Rzetelne publikacje medialne
  • Wewnętrzne badania przeprowadzane przez Z2Data wśród dostawców

Aby dowiedzieć się więcej o możliwościach Z2Data i o tym, jak mapowanie poddostawców w łańcuchu dostaw może umożliwić Państwu uzyskanie widoczności poza poziomem 1 i prześwietlenie dalszych poziomów dostawców, umów bezpłatną wersję próbną z naszym ekspertem produktowym.