Najważniejsze informacje z artykułu:
- Tariff engineering to strategiczne podejście polegające na modyfikowaniu różnych elementów produktu w celu uzyskania niższej stawki celnej.
- Jedna ze sprawdzonych metod obniżania obciążeń celnych polega na modyfikacji procesów produkcyjnych importowanych towarów, aby zmienić oficjalny kraj pochodzenia (COO – country of origin). Wymaga to w większości przypadków współpracy działów zaopatrzenia, projektowania oraz inżynierii.
- Firmy coraz częściej argumentują, że COO określonych importów powinien zostać zmieniony na inny kraj — taki, który według nich stanowi ostatnie miejsce istotnej transformacji produktu. Organizacje te starają się, by COO został zmieniony na państwo o niższej stawce celnej.
Niedawne porozumienie handlowe pomiędzy USA a Chinami stanowi istotne zmniejszenie napięć w trwającym konflikcie pomiędzy dwiema światowymi potęgami gospodarczymi oraz kluczową ulgę dla wielu amerykańskich firm borykających się z zaporowymi podatkami importowymi. Choć trzycyfrowe stawki celne i towarzyszące im oddzielenie rynków zostały póki co odsunięte na bok, nadmiar obowiązujących obecnie taryf nadal nie może być łatwo zignorowany.
Nawet po zmniejszeniu ceł na Chiny ze 145% do 30%, rząd USA utrzymuje najwyższą średnią stawkę celną – 17,8% – od 1934 roku, według Budget Lab Uniwersytetu Yale. Dla amerykańskich producentów, którzy korzystają z globalnych łańcuchów dostaw, opracowanie i wdrożenie skutecznej strategii ograniczenia kosztów celnych pozostaje koniecznością operacyjną. Jedną z metod pozwalających na obniżenie opłat celnych bez konieczności gruntownej zmiany procesów produkcyjnych — np. powrotu z produkcją na teren USA (onshoringu) — jest tzw. „tariff engineering”.
Tariff engineering to dynamiczna i wieloaspektowa strategia, którą można postrzegać jako jeden cel — obniżenie kosztów importu — osiągany wieloma różnymi drogami.
Czym jest tariff engineering?
Tariff engineering to specjalistyczne określenie prostego w założeniu pojęcia: to strategiczne podejście do modyfikowania różnych elementów produktu, aby uzyskać niższą stawkę celną. Przykłady zastosowania tariff engineering obejmują:
- Modyfikację produktu tak, aby spełniał kryteria innej klasyfikacji Harmonized Tariff Schedule.
- Wprowadzanie zmian w procesie produkcyjnym w celu uzyskania innego kraju pochodzenia (COO).
- Prowadzenie działań lobbingowych w służbach celnych, mających na celu udowodnienie, że ostatnią istotną transformacją towaru jest operacja w kraju o niższej stawce celnej.
Choć tariff engineering funkcjonuje w praktyce od dekad, to w ciągu ostatnich sześciu miesięcy zyskał na znaczeniu. Wraz ze zmianą podejścia administracji Trumpa do światowego handlu i nadaniem cłom roli kluczowego czynnika w zaopatrzeniu, zakupach i zarządzaniu łańcuchem dostaw, importerzy sięgają po coraz szerzy wachlarz strategii minimalizacyjnych.
Tariff engineering jest szczególnie atrakcyjny, ponieważ stanowi wyważoną odpowiedź na rosnące koszty importu. Zamiast restrukturyzować łańcuchy dostaw, relokować produkcję czy onshorować ją do kraju o niższych stawkach celnych (gdzie warunki są często tymczasowe), importerzy mogą zastosować drobne, ale znaczące modyfikacje w swoim procesie produkcyjnym. Takie działania na obrzeżach operacji produkcyjnych często mają nieproporcjonalnie duży wpływ na koszt transportu towarów.
Tariff engineering jest szczególnie atrakcyjny, ponieważ stanowi wyważoną odpowiedź na rosnące koszty importu.
Warto także zauważyć, że choć istnieją historyczne przykłady tej strategii, pozostaje ona stosunkowo nową i otwartą praktyką, pozbawioną sztywno określonych reguł postępowania. Pozwala to specjalistom ds. zaopatrzenia wykorzystać kreatywność, innowacyjność i elastyczność w przekształcaniu łańcuchów dostaw i procesów produkcyjnych, aby uzyskać korzystniejsze warunki importowe.
Modyfikacje procesów produkcyjnych
Jedna ze sprawdzonych metod obniżania obciążeń celnych polega na modyfikacji procesów produkcyjnych importowanych towarów w celu zmiany oficjalnego COO. Choć można to zrobić na wiele sposobów, w praktyce wymaga to współpracy specjalistów ds. zaopatrzenia, projektantów i inżynierów. Wspólnie analizują oni możliwości modyfikacji sekwencji produkcyjnej, wprowadzają drobne zmiany w projekcie produktu lub dążą do zakwalifikowania produktu do nowej klasyfikacji HTS cechującej się niższą stawką celną.
Podczas dostosowywania procesów produkcyjnych w celu obniżenia zobowiązań celnych, kluczowe jest przeprowadzanie stałej analizy kosztów i korzyści. Jak pokazała pierwsza połowa 2025 roku, światowy handel to wysoce dynamiczne środowisko, które może szybko ulec zmianie — i ponownie przeobrazić się w krótkim czasie. Organizacje powinny uważnie rozważyć kontekst oraz możliwe przyszłe konsekwencje przed podjęciem decyzji o zmianach w produktach czy procesach. Nawet najbardziej zaporowe opłaty celne mogą bowiem okazać się jedynie tymczasową przeszkodą.
Argumentacja „komercyjnej użyteczności” w kraju o niższych taryfach
W USA służby celne (Customs and Border Protection) opierają się na zasadzie substancjalnej transformacji przy ustalaniu COO produktu i powiązanych opłat celnych. Jak opisaliśmy w innym miejscu, zasada ta stanowi, że jeśli produkcja towaru odbywa się w kilku krajach, za COO uważa się ostatnie państwo, w którym miała miejsce „istotna transformacja” produktu. Jeśli zastanawiają się Państwo, czym jest istotna transformacja, U.S. International Trade Administration podaje przydatną definicję. „Istotna transformacja oznacza, że produkt przeszedł zasadniczą zmianę formy, wyglądu, natury lub charakteru” — wyjaśnia agencja. Co więcej, zmiana ta „dodaje wartości produktowi w istotnym stopniu, porównując wartość dodaną do wartości, jaką produkt (lub jego komponenty/materiały) posiadały w momencie eksportu z kraju, gdzie powstały lub były uprawiane”.
Pomimo starań władz federalnych o jednoznaczną definicję istotnej transformacji, wciąż pozostawia ona pole do interpretacji. Firmy coraz częściej starają się wykorzystać te wątpliwości dla własnej korzyści, argumentując, że COO określonych importów powinien zostać zmieniony na inne państwo — takie, które ich zdaniem było miejscem ostatniej istotnej transformacji produktu. Oczywistym jest, że organizacje te nieprzerwanie zabiegają, by nowy COO był krajem o niższej stawce celnej. Nie oznacza to jednak, że wyłącznie naciągają prawo — wiele firm uzasadnia, że krajem pochodzenia powinno być państwo, w którym produkt osiąga „komercyjną użyteczność”, nawet jeśli później przeszedł dalsze etapy produkcji w innych krajach.
Argumentacja dotycząca komercyjnej użyteczności jest proaktywnym działaniem mającym na celu przekonanie CBP do zmiany określenia COO. Aby zwiększyć wiarygodność swoich starań, firmy składają techniczną dokumentację obejmującą kolejne etapy produkcyjne, specyfikacje produktów oraz inne materiały, dążąc do obniżenia obciążeń celnych swojego przedsiębiorstwa.
Aby zwiększyć wiarygodność swoich starań, firmy składają techniczną dokumentację obejmującą kolejne etapy produkcyjne, specyfikacje produktów oraz inne materiały, dążąc do obniżenia obciążeń celnych swojego przedsiębiorstwa.
Firmy półprzewodnikowe zmieniają klasyfikację COO
Ostatnie lata przyniosły znaczące zmiany w sposobie, w jaki kraj pochodzenia półprzewodników jest klasyfikowany przez kraje ich importujące. Dotąd za COO układów był uznawany zazwyczaj zakład ATP (assembly, testing, packaging — montaż, testowanie, pakowanie), ponieważ właśnie tam następowała ostatnia istotna transformacja.
W ostatnim czasie jednak największe gospodarki importujące układy półprzewodnikowe zaczynają inaczej przypisywać odpowiedzialność za cła. W kwietniu chińska General Administration of Customs (GACC) zmieniła zasady ustalania podatków importowych na zagraniczne półprzewodniki. Zamiast uznawać za COO ostatni kraj istotnej transformacji (zazwyczaj ATP), Chiny zadeklarowały, że zaczną stosować „country of diffusion” do ustalania wysokości podatku importowego. Jak wyjaśnialiśmy w jednym z ostatnich artykułów, country of diffusion „to kraj, w którym wyprodukowano wafle wykorzystane w półprzewodniku”. Choć nie ogłoszono oficjalnej zmiany polityki w USA, coraz więcej sygnałów z rynku wskazuje, że CBP także zaczyna rozważać country of diffusion przy ustalaniu stawek celnych na importowane półprzewodniki.
Choć może się to wydawać wyłącznie zmianą przepisów na poziomie rządowym, otwiera to jednocześnie nowe możliwości dla przedsiębiorczych firm. Wiele podmiotów, które importują półprzewodniki do USA — lub eksportują je do Chin — stara się obecnie o zmianę klasyfikacji COO tych układów. Przykładowo amerykańscy producenci półprzewodników, tacy jak Nvidia czy Qualcomm — firmy fabless, zlecające produkcję TSMC oraz innym zagranicznym foundry — mogą wykorzystać te zmiany na swoją korzyść. Ponieważ Chiny klasyfikują COO według kraju, w którym powstał wafer, zamiast ostatniego miejsca istotnej transformacji, amerykańskie firmy mogą argumentować, że półprzewodniki eksportowane do Chin kwalifikują się na stawki celne obowiązujące w Tajwanie, zamiast dużo wyższych podatków nakładanych na import z USA.
Widoczność danych motorem skutecznego tariff engineering
Dla wielu firm korzystających z globalnych łańcuchów dostaw utrzymywanie dotychczasowego status quo nie jest już możliwe. Pomimo zawierania prowizorycznych porozumień z niektórymi krajami w ostatnich miesiącach, administracja Trumpa wciąż prowadzi restrykcyjną politykę handlową, narzucając najwyższą średnią stawkę celną w USA od niemal stu lat. W trosce o optymalizację kosztów transportu i ochronę marż, firmy z USA eksplorują nowe strategie, poszukują niekonwencjonalnych rozwiązań i testują niecodzienne środki. Ta nowa atmosfera innowacyjności spowodowała wzrost zainteresowania tariff engineering — zjawiskiem, które w przyszłości możemy wspominać jako osobliwość ery globalnego handlu.
Aby jednak realnie skorzystać z możliwości, jakie daje tariff engineering, przedsiębiorstwa potrzebują maksymalnej widoczności łańcucha dostaw i wszystkich związanych z tym danych i analiz. Solidna widoczność pozwala zrozumieć wszystkie dostępne opcje, w tym możliwości optymalizacji COO, potencjalne zmiany procesów produkcyjnych oraz zebranie dowodów z łańcucha dostaw koniecznych do argumentacji opartej na komercyjnej użyteczności produktu.
Platforma zarządzania ryzykiem łańcucha dostaw (Supply chain risk management – SCRM) Z2Data zapewnia dostęp do praktycznej, pogłębionej widoczności łańcucha dostaw na wiele sposobów:
- Sub-tier intelligence opierający się na milionach punktów danych, umożliwiający budowę zweryfikowanych powiązań w łańcuchu dostaw pomiędzy bezpośrednimi dostawcami, komponentami a poddostawcami.
- Zaawansowane mapowanie łańcucha dostaw umożliwiające dostęp do szczegółowych wizualizacji trajektorii produkcji konkretnego produktu.
- Dokładne dane o półprzewodnikach, obejmujące producentów, miejsca produkcji wafli, poddostawców oraz analizę ryzyka.
Dzięki informacjom i analizom uzyskanym z Z2Data, tariff engineering staje się jedną z wielu strategii, jakie organizacje mogą wdrażać w celu optymalizacji swoich łańcuchów dostaw oraz obniżenia kosztów logistycznych. Aby dowiedzieć się więcej o platformie i możliwościach wsparcia w skutecznym poruszaniu się po aktualnych regulacjach celnych, umów demo bezpłatne z jednym z naszych ekspertów produktowych.