5 globalnych trendów w łańcuchu dostaw, które kadra zarządzająca powinna obserwować do 2026 roku

Po burzliwej pierwszej połowie dekady, rok 2026 z pewnością przyniesie kolejną pulę nowych ryzyk i szans.

5 globalnych trendów w łańcuchu dostaw, które kadra zarządzająca powinna obserwować do 2026 roku

Najważniejsze informacje z artykułu:

  • Niezależnie od tego, czy chodzi o podatność na źródła zaopatrzenia, tzw. greedflation wśród dostawców czy dążenie do przenoszenia produkcji do kraju w obliczu rosnących ceł, liczba i różnorodność wyzwań stojących przed producentami stale rośnie. 
  • Obecny krajobraz handlowo-cłowy sprawia, że poleganie na jednym źródle zaopatrzenia staje się jeszcze bardziej ryzykowne, ponieważ koszty związane z konkretnym dostawcą lub krajem produkcji są mniej przewidywalne niż kiedykolwiek. Firmy, które bazują na jednym dostawcy materiałów, komponentów lub podzespołów, narażają się na nagłe zmiany stawek celnych oraz inne ograniczenia handlowe.
  • Niektóre firmy zgłaszają, że ich dostawcy podają inflację jako powód podwyżek cen — nawet wtedy, gdy nie widać wyraźnych dowodów na realny wpływ ceł. 
  • Część firm już przeniosła część produkcji do USA, a ostatnie miesiące przyniosły szereg ogłoszeń dużych firm technologicznych zapowiadających inwestycje w amerykańską produkcję.
  • Firmy, które chcą mieć dostęp do danych, analiz i aktualizacji w czasie rzeczywistym niezbędnych do proaktywnego zarządzania ryzykiem, powinny rozważyć wdrożenie oprogramowania do zarządzania ryzykiem w łańcuchu dostaw (SCRM, Supply Chain Risk Management). 

Po pandemii COVID-19 menedżerowie i specjaliści ds. zakupów mogli liczyć na okres względnej stabilizacji. Firmy przeszły przez wyjątkowy kryzys zdrowotny, na którego skutek zamykano fabryki, pojawiły się olbrzymie braki i chaos w globalnych łańcuchach dostaw. 

Jeśli taki czas spokoju i przewidywalności rzeczywiście miał miejsce, to był on bardzo krótki. Ostatnie dwa lata to potwierdzenie, że dekada lat 20. XXI wieku będzie zdominowana przez dynamiczne, nieprzewidywalne wydarzenia zagrażające ciągłościom łańcuchów dostaw i wymagające od zespołów zaopatrzenia stałej czujności.

W obliczu nowych zagrożeń związanych z zaopatrzeniem, ryzyka greedflation czy tendencji do przenoszenia produkcji do kraju, różnorodność i liczba wyzwań, przed którymi stają producenci, stale wzrasta. W tym artykule zebraliśmy pięć czynników, które naszym zdaniem odegrają kluczową rolę dla większości producentów w 2026 roku. 

1. Rosnące ryzyko związane z produkcją opartą na jednym źródle 

Zarządzanie łańcuchem dostaw poprzez single sourcing zawsze było obarczone wysokim ryzykiem, jednak obecnie to ryzyko jest większe niż kiedykolwiek. W tak zmiennym otoczeniu handlowym niemal niemożliwe staje się prognozowanie stawek celnych i innych barier handlowych pomiędzy USA a innymi krajami z wyprzedzeniem dłuższym niż kilka tygodni. Obecnie rozsądne stawki celne na towary z Tajlandii czy Malezji mogą stać się dużo wyższe już na jesieni, co zwiększy koszty pozyskiwania komponentów od dostawców z tych regionów. 

Dlaczego single sourcing jest dziś bardziej ryzykowny niż kiedykolwiek? 

Wobec kolejnych umów handlowych na horyzoncie i kilku lat urzędowania obecnej administracji prezydenckiej w USA ta nieustanna niestabilność będzie jeszcze większa w 2026 roku. To oznacza, że poleganie na jednym źródle zaopatrzenia jest jeszcze bardziej niebezpieczne — koszty współpracy z konkretnym dostawcą czy krajem produkcji są wyjątkowo trudne do przewidzenia. Firmy bazujące na jednym źródle materiałów, części i podzespołów wystawiają się na ryzyko nagłych zmian stawek celnych oraz innych restrykcji handlowych. Dodatkowo, każde zakłócenie łańcucha dostaw lub braki mogą doprowadzić do zatoru i całkowicie uzależnić organizację od jednego producenta. 

Amerykańscy producenci oryginalnego sprzętu (OEM) muszą być gotowi do szybkiego przechodzenia na współpracę z innymi dostawcami — lub przynajmniej do dywersyfikacji zamówień między różnymi producentami — jeżeli zmiany otoczenia handlowego wymuszą to na ich źródłach zaopatrzenia. W wielu firmach pozostają jednak „wąskie gardła” single sourcingu, czy to z powodu braku dostępnych zamienników danego komponentu, czy z niewystarczająco rozwiniętego zarządzania ryzykiem w łańcuchu dostaw (SCRM). 

Słabości łańcucha dostaw stanowią dziś zdecydowanie większe ryzyko niż dawniej, ponieważ amerykańskie regulacje celne wprowadzają całkowicie nową zmienną — czynnik niemożliwy do przewidzenia, a tym bardziej kontrolowania. Racja przemawiająca za multisourcingiem — nazywanym też „splittingiem” — nigdy nie była tak mocna. 

Racja przemawiająca za multisourcingiem — nazywanym też „splittingiem” — nigdy nie była tak mocna. 

2. Wzrost zjawiska greedflation w globalnych łańcuchach dostaw

Czym jest greedflation i skąd się wzięło?

Greedflation to pojęcie powstałe w okresie pandemii, opisujące firmy, które wykorzystywały inflację jako uzasadnienie do podwyżek cen w celu zwiększenia własnych zysków. Wedle badań przeprowadzonych tuż po wybuchu pandemii, zyski największych światowych korporacji rosły znacząco szybciej niż inflacja. Jak pokazuje jedno z najczęściej cytowanych badań, przeciętny wzrost zysków największych firm w USA, Wielkiej Brytanii, Europie i Brazylii w latach 2019–2022 wyniósł aż 30%. 

Szereg badań naukowych z ostatnich lat potwierdza, że gwałtowna inflacja z lat 2021–2022 wynikała przynajmniej częściowo z prób zwiększania zysków przez firmy, które wykorzystywały kryzysową sytuację. 

Czy greedflation wróci w 2026?

Obecnie pojawiają się dowody wskazujące, że zjawisko to powróciło w 2025 roku, a cła stały się nowym pretekstem dla dostawców i producentów, by podnosić ceny. Choć na rzetelne badania jest jeszcze za wcześnie, firmy zgłaszają, że niektórzy ich dostawcy podają inflację jako powód podwyżek cen — nawet gdy nie ma realnych dowodów na wpływ ceł. 

Indeks Supply Chain Risk Management Index Lehigh University potwierdza te obawy. W raporcie za III kw. 2025 cytowany jest specjalista ds. łańcucha dostaw: „Dostawcy próbują sztucznie zawyżać koszty — cła to koszmar”. Greedflation pojawia się na razie w pojedynczych przypadkach, ale może się rozprzestrzeniać, jeśli administracja Trumpa utrwali swój reżim celny. Warto obserwować skalę tego zjawiska w 2026 roku. 

3. Presja na przenoszenie produkcji do USA 

Jednym z jasno komunikowanych celów administracji Trumpa, gdy ogłoszono wprowadzenie istotnych ceł na wielu partnerów handlowych, była relokacja produkcji do Stanów Zjednoczonych. Zakładano, że jeśli firmy będą musiały dopłacić 15%, 20% czy nawet 30% za import części i materiałów z zagranicy, zaczną poważnie rozważać krajowe źródła zaopatrzenia. 

Choć reakcja firm jest stopniowa, coraz więcej organizacji zaczyna wdrażać inicjatywy onshoringowe (czyli reshoring). Część biznesów już przeniosła część operacji produkcyjnych do USA, a w ostatnich miesiącach wiele czołowych firm technologicznych ogłosiło plany inwestycji w amerykańską produkcję. 

Które firmy ogłosiły plan produkcji w USA?

Firmy, które w 2025 roku publicznie ogłosiły relokację produkcji do USA to m.in.:

  • Taiwan Semiconductor Manufacturing Company
  • Eli Lilly
  • GE Aerospace
  • Apple
  • Nvidia
  • Johnson & Johnson

Choć niektóre z tych decyzji mogą być odosobnione — wynikające ze specyfiki danej firmy lub jej większych możliwości finansowych — prawdopodobnie zwiastują znacznie szerszą zmianę w globalnych łańcuchach dostaw. Zmiany te mogą w pełni uwidocznić się już w 2026 roku. 

4. Nieprzewidywalne zmiany stawek celnych i negocjacje handlowe

Jeśli czegoś nauczyły nas pierwsze miesiące ceł administracji Trumpa, to tego, że jedyną stałą w polityce handlowej jest zmiana. Państwa, na które obecnie nakładane są wysokie cła, mogą wynegocjować korzystniejsze stawki, jeśli przejdą do stołu rozmów i wykażą chęć uwzględnienia żądań administracji USA. Biorąc pod uwagę tempo zawierania nowych umów na początku sierpnia, możliwe jest, że prezydent Trump i główni negocjatorzy — w tym Sekretarz Handlu Howard Lutnick oraz Przedstawiciel ds. Handlu Jamieson Greer — będą prowadzić rozmowy nawet przez cały 2026 rok. 

Dlaczego dynamiczne otoczenie handlowe premiuje elastyczne firmy

Dla amerykańskich OEM oznacza to, że kluczowa staje się elastyczność w zapewnianiu odporności łańcucha dostaw. Nie można uzależniać organizacji od jednego dostawcy, kraju ani nawet regionu, bo dynamiczne zmiany mogą całkowicie zmienić bilans korzyści. Okres rządów Trumpa to czas, w którym liczy się dywersyfikacja i rozproszenie dostawców oraz współpraca z różnymi regionami i krajami. 

5. Wykorzystanie AI w zarządzaniu ryzykiem łańcucha dostaw

Omawiając przyszłość zarządzania ryzykiem w łańcuchu dostaw, nie sposób pominąć możliwości oferowanych przez sztuczną inteligencję. Jak w wielu innych sektorach, najnowsze systemy AI mają szansę odgrywać kluczową rolę także w łańcuchu dostaw i SCRM. W przeciwieństwie do wielu innych branż, AI w SCRM już dziś sprawdza się w wielu praktycznych zastosowaniach, przynosząc wymierne korzyści menedżerom łańcucha dostaw i ich zespołom:

  • Mapowanie łańcucha dostaw
  • Alternatywni dostawcy i dywersyfikacja łańcucha dostaw
  • Prognozowanie popytu
  • Predykcyjne utrzymanie ruchu
  • Monitorowanie ryzyka

Jak jeszcze można wykorzystać AI w SCRM?

Według badania Gartnera z 2024 roku aż 40% organizacji z wysokimi wynikami w zarządzaniu łańcuchem dostaw już korzysta z AI w prognozowaniu popytu, a niemal jedna trzecia wykorzystuje AI w planowaniu zaopatrzenia. W miarę zbliżania się 2026 roku ten udział będzie stopniowo rosnąć. Kluczowe będzie obserwowanie, w jakich jeszcze obszarach aplikacje AI będą wdrażane na szeroką skalę. Czy firmy niepewne otoczenia handlowego będą wykorzystywać sztuczną inteligencję do dywersyfikacji łańcucha dostaw i wdrażania multisourcingu? A może technologia ta odegra coraz większą rolę w identyfikacji ryzyk i ocenie zagrożeń — pozwalając wykrywać potencjalne problemy zarówno wśród bezpośrednich dostawców jak i głęboko w kolejnych podwykonawcach?

Według badania Gartnera z 2024 roku 40% organizacji z wysokimi wynikami w zarządzaniu łańcuchem dostaw już korzysta z AI do prognozowania popytu, a niemal jedna trzecia używa AI w planowaniu zaopatrzenia.

Pokieruj swoją firmą w niepewną przyszłość z Z2Data

„Nieprzewidywalność” stała się znakiem rozpoznawczym łańcuchów dostaw w latach 20. XXI wieku. Inflacja, niedobory wywołane konfliktami zbrojnymi czy nasilający się protekcjonizm w handlu już teraz fundamentalnie odmieniły rynek. W tym kontekście nie jest przesadą stwierdzenie, że 2026 rok będzie kolejnym burzliwym okresem dla łańcuchów dostaw. Firmy, które chcą mieć dostęp do danych, analiz i aktualnych informacji niezbędnych do proaktywnego zarządzania ryzykiem, powinny wdrożyć oprogramowanie do zarządzania ryzykiem łańcucha dostaw (SCRM). 

Platforma SCRM Z2Data zapewnia firmom narzędzia pozwalające z pełną skutecznością reagować na zmienne czynniki łańcucha dostaw. Trzy filary Z2Data — Supply Chain Risk Management, Compliance and Sustainability oraz Electronic Supply Chain — wspierają organizacje w kluczowych obszarach:

  • Analiza ryzyka dostawców
  • Mapowanie dostawców
  • Widoczność poddostawców (sub-tier)
  • Ocena zgodności z przepisami
  • Identyfikacja ekspozycji na zakłócenia w czasie rzeczywistym
  • Maksymalne ograniczenie podatności na ryzyka

Funkcjonalności Z2Data, wzbogacone o możliwości AI i dane dotyczące ceł, dają firmom realne narzędzia do skutecznego minimalizowania nowych ryzyk łańcucha dostaw w nadchodzącym roku 2026. 

Aby dowiedzieć się, jak platforma Z2Data może pomóc Państwa firmie przygotować się na wyzwania 2026 roku i kolejnych lat, umów bezpłatne demo z naszym ekspertem produktowym.